Freitag, 21. November 2014

Virgule

Tak nazwaliśmy naszego kotka. Przychodzi codzinnie. Śpi w kocyku razem ze mną w moim pokoju. Gdy nie wstaję od razu po budziku, mały wskakuje mi do łóżka i łapkami po twarzy. Poprzytula się do mnie zanim mnie atakuje, więc wtedy ja wstaję z łóżka i daje mu jedzenie. Gdy nikogo nie ma w domu, wypuszczamy go na zewnątrz. Kupiłam mu nawet już zabawkę. Nie pomyślałabym jak bardzo go to będzie bawiło. Nadal nie wierzę, że wreszcie spełniło mi się życzenie: Mam kota.

So heißt nun unsere Katze. Mittlerweile kommt sie jeden Tag. Sie schläft eingemummelt mit mir in meinem Zimmer in meiner Kuscheldecke auf dem Boden. Wenn ich morgens nach dem Wecker nicht direkt aufstehe, hopst sie aufs Bett und drückt mir ihre Pfoten ins Gesicht. Dann wird kurz geschmust bevor die Krallen ausgefahren werden. Erst dann krieche ich aus dem Bett und fütter sie. Wenn keiner im Haus ist, lassen wir sie raus. Ich hab sogar schon was zum Spielen gekauft. Hätte nicht gedacht, dass es so gut ankommt. Ich glaub es noch nicht so richtig, dass sich mein Traum von einer Katze endlich erfüllt hat.

1 Kommentar: