Montag, 17. November 2014

Dlaczego, Warum

Dziś się obok pracy naprawdę nic nie wydarzyło, więc może napiszę, dlaczego w ogóle zdecydowałam się na Francję. Napewno nie z powodu kraju, języka lub ludzi, a napewno nie z powodu pieniędzy. Niektórzy wiedzą, że tuż przed ofertą moje życie zdawało mi się zbyt monotonne i nudne. Codziennie tylko to samo: wstać, do pracy, do domu, jeść i do łóżka. Conajmniej nie żyłam całkowicie sama i mam dobrych przyjacieli. Ale czegoś mi brakowało i zadawałam sobie pytanie, czy tak już moje życie pozostanie? Coś zmienić nie potrzebowałam, bo prawie wszystko miałam. Ale gdy usłyszałam ofertę od szefa, skakałam wewnętrznie z radości, bo coś będzie się działo. I w pewnym sensie się obudziłam z mojej szarej codzienności. Tyle spraw do załatwienia i tylu ludzi których chciałam jeszcze zobaczyć. Były chwilę, w których doświadczyłam, że będzie mi wszystkiego brakowało i tak nareszcie doceniłam to co mam. Czasami potrzeba takich decyzji, aby to zauważyć. Już raz podjęłam podobną decyzję, gdy opuściłam Bochum. Więc jestem ciekawa, dokąd mnie moja droga jeszcze zaprowadzi.

Außer ein wenig Arbeit ist heute wirklich nichts passiert, daher schreibe ich mal, warum ich eigentlich nach Frankreich gegangen bin. Bestimmt nicht wegen des Landes, der Sprache oder der Leute und ganz bestimmt nicht wegen des Geldes. Ein paar Menschen wissen, wie es mir vor dem Angebot erging. Ich glaubte mein Leben sei langweilig und monoton. Jeden Tag das gleiche: aufstehen, zur Arbeit, nach Hause, essen und wieder ins Bett. Wenigstens wohnte ich nicht alleine und habe gute Freunde. Aber trotzdem fehlte etwas und ich fragte mich, ob ich mir mein Leben weiter so vorstellen kann. Was ändern musste ich nicht, denn ich hatte bereits fast alles. Als ich gefragt wurde, ob ich mir die Arbeit in Frankreich vorstellen könnte, sprang ich innerlich vor Freude, denn das hieß, dass wieder etwas im Leben geschehen würde. Ein neues Abenteuer würde beginnen. Plötzlich schien es mir, als ob ich wieder aus meinem grauen Alltag erwacht wäre. So viele Dinge, die erledigt werden müssen und so viele Menschen, die ich vorher noch sehen möchte. Es gab Momente, in denen es wirklich schwer war Dinge oder Menschen zu verlassen. Dadurch habe ich erkannt, wie viel diese mir bedeuten. Anscheinend braucht es manchmal solche Entscheidungen, um Dinge klarer zu sehen. Ähnlich erging es mir, als ich Bochum verlassen habe. Daher bin ich gespannt, wohin mich mein Weg noch führen wird.

3 Kommentare:

  1. Oje.
    Noch keine 30 und schon mehrere "Midlife-Krisen".
    Hoffentlich bekommst Du keine Depressionen.
    A.

    AntwortenLöschen
  2. Siostra ale Ty się masz fajnie - tyle nowych wyzwań i możliwości ! Korzystaj ze wszystkiego

    AntwortenLöschen