Montag, 1. Dezember 2014

Ogrzewanie, Heizung

Na dworze było 10°C, ale przez zimny i silny wiatr okropnie zimno. Cały dzień nie mogłam się doczekać gorącego prysznicu. Tuż przed końcem pracy, usłyszałam że kolega sobie przebił oponę. Bogu dzięki ktoś z nas miał jedną w rezerwie. W domu następny problem, ciśnienie wody w kaloryferze spadło, więc staliśmy w trójkę i kręciliśmy tu i tam. Nie takie łatwe. Po dwóch godzinach chyba już wypuściliśmy całą wodę. Nie wiadomo gdzie poleciała. Ja się już prawie pożegnałam z gorącym prysznicem a tu nagle słyszę, że ciśnienie rośnie. Już myśleliśmy że po wszystkim,  ale teraz woda nigdzie z kranów nie leciała. Co my się namęczyli, ale w sumie daliśmy radę. Teraz co chwilę sprawdzamy ciśnienie.

Draußen waren es angeblich 10°C, aber wegen des Windes hatte man nicht das Gefühl. Den ganzen Tag habe ich mich auf die heiße Dusche gefreut. Kurz vor Feierabend erreichte mich die Nachricht, dass einer von unserem Team einen Platten hat. Nur einer von uns konnte mit einem Reserverad helfen. Zu Hause angekommen, gab es ein anderes Problem. Der Wasserdruck unserer Heizung war weg. Die beiden Herren schoben ein wenig Panik, also machten wir uns zu dritt ans Werk. Das Handbuch war leider nicht hilfreich, also erst einmal alles was sich drehen oder bewegen lässt ausprobieren. Nichts half. Nach zwei Stunden waren wir uns sicher, dass nun überhaupt kein Wasser im Kreislauf ist. Ich verabschiedete mich langsam von der heißen Dusche, bis es dann doch nach drei Stunden hieß: Da tut sich was. Der Druck steigt. Kurze Zeit später lief kein Wasser mehr. Aber auch das Problem haben wir schließlich gelöst. Die Frage bleibt nur, wie haben wir das geschafft? Beim nächsten Mal stehen wir wieder doof da.

1 Kommentar:

  1. No jakby 3 inżynierów by sobie nie poradziło z kaloryferami ... to byłby obciach

    AntwortenLöschen